Karola obudziła się. Było już po ósmej i wydawilo się że słońce było wysoko na niebie . Dziewczyna nie była w stanie tego dokładnie ocenić z braku okien. Uslyszala pukanie do drzwi a po chwili ujrzala w nich strazniczke. Nakazala ona dziewczynie ubrac sie i wyjsc na korytarz, gdzie będzie na nią czekać. Tak też zrobiła.
Teraz siedziała w wielkiej jadalni, a na przeciwko niej był demon. Czekali na kelnerów.
W końcu służący przynieśli dwa złote kieliszki z perlistym, czerwononiebieskim płynem i postawili je przed jedynymi siedzacymi osobami w tej sali.
-Wypij. - szepnął demon. Jego głos nadal był lodowaty i przerażający.
- Chyba jednak podziękuje - odparła dziewczyna mimo wielkiego ssania w żołądku.
- Musisz coś jeść - Nalegał
- Naprawdę nie mam ochoty - broniła sos dziewczyna
- To tylko zupa. Zjedz ja. Niczego innego dzisiaj nie dostaniesz.
- Nie
- Wypijaj to natychmiast! - Ryknal na nią.
- Nie!
- W takim razie spędzisz cały dzień bez jedzenia w pokoju! Straż odprowadzcie ją!
Sytuacja ta powtarzała się przez kilka dni. W końcu Karola nie wytrzymała. Musiala coś zjeść.
- Miło że w końcu się zdecydowałaś - rzekł demon siedzący w tym samym miejscu co wcześniej, na przeciwko dziewczyny. - Sludzy! Wniescie kielichy!
Karola przylozyla złote naczynie do ust. Od razu poczuła że coś jest nie tak. W ustach rozplynal jej się gorzki, metaliczny płyn.
"- Krew... -" to ostania mysl jaka przemknela jej przez głowę.
*
*
*
*
Wiem jestem złym człowiek! Powinnam to wstawić wcześniej. Przepraszam. Mam nadzieję że następnym razem się to nie powtórzy ;) Mam już posta na jutro więc spokojnie :-)
Teraz siedziała w wielkiej jadalni, a na przeciwko niej był demon. Czekali na kelnerów.
W końcu służący przynieśli dwa złote kieliszki z perlistym, czerwononiebieskim płynem i postawili je przed jedynymi siedzacymi osobami w tej sali.
-Wypij. - szepnął demon. Jego głos nadal był lodowaty i przerażający.
- Chyba jednak podziękuje - odparła dziewczyna mimo wielkiego ssania w żołądku.
- Musisz coś jeść - Nalegał
- Naprawdę nie mam ochoty - broniła sos dziewczyna
- To tylko zupa. Zjedz ja. Niczego innego dzisiaj nie dostaniesz.
- Nie
- Wypijaj to natychmiast! - Ryknal na nią.
- Nie!
- W takim razie spędzisz cały dzień bez jedzenia w pokoju! Straż odprowadzcie ją!
Sytuacja ta powtarzała się przez kilka dni. W końcu Karola nie wytrzymała. Musiala coś zjeść.
- Miło że w końcu się zdecydowałaś - rzekł demon siedzący w tym samym miejscu co wcześniej, na przeciwko dziewczyny. - Sludzy! Wniescie kielichy!
Karola przylozyla złote naczynie do ust. Od razu poczuła że coś jest nie tak. W ustach rozplynal jej się gorzki, metaliczny płyn.
"- Krew... -" to ostania mysl jaka przemknela jej przez głowę.
*
*
*
*
Wiem jestem złym człowiek! Powinnam to wstawić wcześniej. Przepraszam. Mam nadzieję że następnym razem się to nie powtórzy ;) Mam już posta na jutro więc spokojnie :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz