poniedziałek, 1 grudnia 2014

Rozdział 11

- Karolina Cranet?
Przeczacy ruch glowy
-Cranet?
- nie.
- Cranet Karolina? - Spytał zdenerwowany chłopak.
- W sali po lewej na końcu. - Odparła mu pielęgniarka ubrana w biały, długi kitel i różową bluzkę.
- Dziękuję!  - Odpowiedzial chłopak i po chwili dopadł drzwi.
- Karolina! - Krzyknęła ognistowlosa dziewczyna - Boże jak ja sie o ciebie martwiłam!!!
- Hej....  - odparła przymulona Blondynka - proszę cię, nie krzycz głowa ma pęka.
- Przepraszam - odparła, podeszła do łóżka i ucalowala zimne czoło zielonookiej. - Wytłumaczysz mam laskawie co się stało?
- Ehh...  - westchnela- postanowiłam rzucić prace i żeby to uczcić poszłam do baru opić się.
- Tylko tyle? - Spytał brunet.
-Przecież wiem że masz mocną głowę i nie dałabyś rady opić się w tak krótkim czasie - Dodała Iga.
- No...  Tylko tyle pamiętam - Odpowiedziala po dłuższym namyśle.
- Jesteś pewna? Nie pamiętasz nic więcej? 
-Nie mogę sobie przypomnieć...  ale był tam clopak! Tańczyłam z nim...  i...
- I co?
- I on mnie namawiał...  do czegoś czego nie chciałam zrobić...
- Gwałciciel?
-Nie! Tak...  Nie wiem. Zmusił mnie do tańca...  był agresywny... Wydawało się jakby chciał coś więcej...
- Jak miał na imię?
- Nie pamiętam! Naprawdę nie pamiętam!
- Wiesz co działo się potem?
- Uciekłam z parkietu i...  zaczęłam pić drinka....  Potem pamiętam jak ocknęłam się w szpitalu....




Brak komentarzy: