Chce już to zakończyć. Nie daję rady zyć.... kupiłam opakowanie tabletek nasennych i zamknęłam sie w łazience.... Nie dałam rady... Nawet nie otworzyłam tego pieprzonego opakowania.. Poddaje się, jednak nie potrafie ukrócić swoich cierppien. Zyję na krawędzi śmerci co dzien coraz bardziej tracąc równowagę. Niedługo spadnę w czarną odchłan unicestwienia. Teraz jednak musze udawac ze jestem szcześliwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz