wtorek, 16 grudnia 2014

Rozdział 18

Wprowadził ja do ciemnego, smierdzacego stechlizna długiego  korytarza. To były lochy. W celach znajdowali się zaglodzeni, przesiaknieci zapachem śmierci więźniowie. Dziewczyna nie chciała tego oglądać . Ten widok i odór budziły w niej najgorsze uczucia. Czuła coś jeszcze jednak nie chciała tego czuć...  to była pewnego rodzaju radość?  Karola nie wiedziała skąd się to mogło wziąć. Zawsze była humanitarna i pomagała ludzia w potrzebie. Tak została wychowana.
- Widzisz?  Tak kończą ci którzy mi się sprzeciwiaja! Jednak ty nie zasuzylas na taki los. Dla ciebie mam coś o wiele lepszego.
Zaprowadził ją do wielkiej białej komnaty z wielkim czerwonym lozem stojącym na samym środku. W pomieszczeniu znajdował się ogromny telewizor. Pod nim stały najnowsze konsole i wszystkie gry jakie do tej pory wyszły na rynek. Po lewej stronie znajdowała się mebloscianka wypełniona wieloma cenionymi książkami. Na biurku stał najnowoczesniejszy komputer z dwoma monitorami, a zaraz koło niego lezal laptop. W szafkach upchano wiele płyt z grami, a obok nich stało pudełko z najnowszym tabletem od samsunga.  Na przeciwko mebloscianki był kominek a po lewej wejście do olbrzymiej łazienki.
- Teraz cię tu zostawię. Nie próbuj uciekać, bo to może się źle skończyć. - szepnął i wyszedł. Jego głos był lodowato przerażający.
Karola została sama w pustym, smutnym pokoju.



Brak komentarzy: