-Karo... - Zaczął Derek, gdy dziewczyna wyszła z gabinetu jednego z policjantów.
- Odejdz. Zostaw mnie w spokoju! - Krzyknęła wściekła blondynka .
- Porozmawiajmy...
- Nie będę z tobą gadać!
- Rozumiem. Wybacz że wogule próbuje z tobą gadać! Jakbyś nie zobaczyła skrzywdziłaś właśnie swoją przyjaciółkę! - krzyknął wściekły derek i energicznie wyszedł z posterunku policji. -A teraz krzywdzisz swojego przyjaciela!
-To świetnie! Mam to gdzieś! Nawet nie wyobrażasz sobie jak mnie skrzywdziliscie.
- Doskonale! - krzyknął przez ramię i wybiegł na parking.
Wrócił wściekły do domu. W drzwiach przywitała go zapłakana Iga. Zjadł pizze przygrzana w mikrofalówce. Wziął szybki pryszic w łazience w kolorach fioletu i razem z Iga poszedł spać.
Nie mógł jednak zasnąć. Po kilku godzinach bezsensownego przewracania się w łóżku postanowił pójść do baru. Wstał z łóżka, ucalowal Ige w jej jasne czoło i założył na siebie stare jeansy oraz skórzaną kurtkę. Uczesał swoje ciemne włosy i postawił je na żel.
Gdy stwierdził że jest gotowy zamknął dokładnie ciężkie, metalowe drzwi i wsiadł do żółtej skody.
Uznał że nie będzie czekał na taksówkę, a po skończonym piciu przenocuje w przybarowym hotelu lub poprosi kogoś o podwózkę.
Do baru dojechał w niecały kwadrans. Spotkał tam swojego kolegę że szkoły imieniem Will i rozpoczął z nim ciekawą rozmowę...
- Odejdz. Zostaw mnie w spokoju! - Krzyknęła wściekła blondynka .
- Porozmawiajmy...
- Nie będę z tobą gadać!
- Rozumiem. Wybacz że wogule próbuje z tobą gadać! Jakbyś nie zobaczyła skrzywdziłaś właśnie swoją przyjaciółkę! - krzyknął wściekły derek i energicznie wyszedł z posterunku policji. -A teraz krzywdzisz swojego przyjaciela!
-To świetnie! Mam to gdzieś! Nawet nie wyobrażasz sobie jak mnie skrzywdziliscie.
- Doskonale! - krzyknął przez ramię i wybiegł na parking.
Wrócił wściekły do domu. W drzwiach przywitała go zapłakana Iga. Zjadł pizze przygrzana w mikrofalówce. Wziął szybki pryszic w łazience w kolorach fioletu i razem z Iga poszedł spać.
Nie mógł jednak zasnąć. Po kilku godzinach bezsensownego przewracania się w łóżku postanowił pójść do baru. Wstał z łóżka, ucalowal Ige w jej jasne czoło i założył na siebie stare jeansy oraz skórzaną kurtkę. Uczesał swoje ciemne włosy i postawił je na żel.
Gdy stwierdził że jest gotowy zamknął dokładnie ciężkie, metalowe drzwi i wsiadł do żółtej skody.
Uznał że nie będzie czekał na taksówkę, a po skończonym piciu przenocuje w przybarowym hotelu lub poprosi kogoś o podwózkę.
Do baru dojechał w niecały kwadrans. Spotkał tam swojego kolegę że szkoły imieniem Will i rozpoczął z nim ciekawą rozmowę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz