niedziela, 30 listopada 2014

Rozdział 10

-Nie odbiera - zdenerwowana Iga poinformowała Dereka. -Coś musiało się stać!
-Usiądź i uspokój się - chłopak próbował zachować zimną krew - na pewno telefon jej się rozładował.
- No może...  Tylko dlaczego się spóźnia?
- pewnie zaspała...  - Derek sam w to nie wierzył. Chial po prostu uspokoic swoją narzeczoną
- Nigdy jej się to nie zdarzało! A przynajmniej nie tyle. Zrozum to, martwie się o nia.
- Wiem. Ja też się martwię. - westchal - Ale zaczyna mi to przeszkadzać..  całą ta sytuacja, ze Karolina jest ważniejsza od nas...
- Ona jest dla mnie jak siostra..  jak rodzina, której prawie wcale nie mam...  nie chce jej stracić!
-Spokojnie - przytulił ją.
- Poczekaj ktoś dzwoni - odebrała telefon - Halo?  Tak?  Co z nią? Już jedziemy!
- Co się stało? - spojrzał zaciekawiony.
- Karola się odnalazła! Musimy jechać!  - Wyjęła kluczyki od auta
- To ruszajmy!



Brak komentarzy: