-Kim ty ... Will? Co ty tu...
-Cześć - uśmiechnął się tajemniczo.
-Nie widzieliśmy się od dawna! Myślałam że nie żyjesz! Co cię tu sprowadza? - Ucieszyła sie
- Hmm.. powiedzmy że interesy - szepnął, przytulając ja do piersi - Miło cię tu widzieć. A szczególnie tak ubraną... Zatańczysz?
-nie. Wolę posiedzieć na kanapie i rozmawiać saczac dronka
-No nie bądź taka! - Wciągnął ja na parkiet mocno trzymając za nadgarstki.
- Nie chce - powiedziała ostro po czym wyrwała ręce i powoli wróciła do stolika.
- Zaczekaj! - Podbiegł do niej - Sorry za to...
- Nie ważne. Nic się nie stało - usiadła - klapnij obok mnie
- Nie dzięki. Muszę już iść... -zawachal się - moja chora Mama na mnie czeka. Paa!
-Do zobaczenia! - pozegnala się i zaczęła pić.
Drink był pyszny . Mial delikatny truskawkowy smak wymieszany z posmakiem mięty. Był chłodny i słodki.
Gdy skończyła poczuła się dość dziwnie. Uznała że to alkochol uderzył jej do głowy. Udała się do łazienki. Nagle nastała ciemność.
-Cześć - uśmiechnął się tajemniczo.
-Nie widzieliśmy się od dawna! Myślałam że nie żyjesz! Co cię tu sprowadza? - Ucieszyła sie
- Hmm.. powiedzmy że interesy - szepnął, przytulając ja do piersi - Miło cię tu widzieć. A szczególnie tak ubraną... Zatańczysz?
-nie. Wolę posiedzieć na kanapie i rozmawiać saczac dronka
-No nie bądź taka! - Wciągnął ja na parkiet mocno trzymając za nadgarstki.
- Nie chce - powiedziała ostro po czym wyrwała ręce i powoli wróciła do stolika.
- Zaczekaj! - Podbiegł do niej - Sorry za to...
- Nie ważne. Nic się nie stało - usiadła - klapnij obok mnie
- Nie dzięki. Muszę już iść... -zawachal się - moja chora Mama na mnie czeka. Paa!
-Do zobaczenia! - pozegnala się i zaczęła pić.
Drink był pyszny . Mial delikatny truskawkowy smak wymieszany z posmakiem mięty. Był chłodny i słodki.
Gdy skończyła poczuła się dość dziwnie. Uznała że to alkochol uderzył jej do głowy. Udała się do łazienki. Nagle nastała ciemność.
1 komentarz:
Dzisiaj taki krótki wpis, jutro wstawię też taki krótki ale obiecuje że następny będzie długi i bardzo ciekawy :)
Możliwe że zmieni się coś po drodze...
Prześlij komentarz