piątek, 28 listopada 2014

Rozdzial 9

-Kim ty ... Will?  Co ty tu...
-Cześć - uśmiechnął się tajemniczo.
-Nie widzieliśmy się od dawna!  Myślałam że nie żyjesz!  Co cię tu sprowadza? - Ucieszyła sie
- Hmm..  powiedzmy że interesy - szepnął, przytulając ja do piersi - Miło cię tu widzieć. A szczególnie tak ubraną... Zatańczysz?
-nie. Wolę posiedzieć na kanapie i rozmawiać saczac dronka
-No nie bądź taka!  - Wciągnął ja na parkiet mocno trzymając za nadgarstki.
- Nie chce - powiedziała ostro po czym wyrwała ręce i powoli wróciła do stolika.
- Zaczekaj!  - Podbiegł do niej - Sorry za to...
- Nie ważne. Nic się nie stało - usiadła - klapnij obok mnie
- Nie dzięki. Muszę już iść...  -zawachal się - moja chora Mama na mnie czeka. Paa!
-Do zobaczenia!  - pozegnala się i zaczęła pić.
Drink był pyszny . Mial delikatny truskawkowy smak wymieszany z posmakiem mięty. Był chłodny i słodki.
Gdy skończyła poczuła się dość dziwnie. Uznała że to alkochol uderzył jej do głowy. Udała się do łazienki. Nagle nastała ciemność.




1 komentarz:

Mała pesymistyczna dziewczynka pisze...

Dzisiaj taki krótki wpis, jutro wstawię też taki krótki ale obiecuje że następny będzie długi i bardzo ciekawy :)
Możliwe że zmieni się coś po drodze...