środa, 14 stycznia 2015

Rozdział 23

- Wiesz chociaż jak ona działa?
- Nie do końca. Kiedyś mama mi to tłumaczyła, ale zdążyłam zapomnieć.
- A czy to jest niebezpieczne?
- nie..  chyba nie. A nawet jesli to jestem gotowa poświęcić się dla przyjaciółki.
- To.. zaczynasz?
- Tak. Najpierw muszę pojechać pod komisariat. Tam ją ostatnio widzieliśmy.
- I jak?  - spytał derek gdy już podjechali do miejsca zniknięcia Karoli. - Czujesz coś?
- Tak - odparła po chwili milczenia - poszła do domu przez park.
***
Dziś krótko ale obiecuje że w następnym rozdziale akcja się rozwinie :)

Brak komentarzy: