poniedziałek, 13 lipca 2015

Lalka

Moja siostra dostała ją niedawno. Nie jest wyjątkowa. Powiedziałbym nawet, że jest brzydka. Ma ziemistą cerę i wąskie usta w kolorze głębokiej czerwieni. Jej włosy są proste, czarne. Gdybym zobaczył ją w sklepie przeszedłbym obok bez najmniejszego zainteresowania.

Jest jednak inna niż reszta lalek. Coś w jej szklanych, martwych oczach przysparza mnie o nieprzyjemne uczucie niepokoju. Siedzi na półce w jadalni, czuwa. Za każdym razem gdy przechodzę obok niej, czuję jak się na mnie patrzy.

Odkąd jest w moim domu nie mogę w nocy spać, tak jakby mój organizm mnie przed nią ostrzegał. Co raz częściej miewam też koszmary.

Może brzmi to jak histeria lub poszukiwanie przeze mnie zainteresowania. Tak jednak nie jest. Głęboko wierze w to co się dzieje.

Pewnej nocy, gdy po raz kolejny nie mogłem zasnąć poszedłem do kuchni napić się wody. Droga do tego pomieszczenia prowadziła przez jadalnie. Szedłem na palcach nie chcąc zbudzić rodziców.

W domu panował całkowity mrok, a złowroga cisza spowijała wnętrze. Szybko przemknąłem obok półki na której siedziała. Nie chciałem na nią spojrzeć, więc swój wzrok utkwiłem w panelach. 

Nagle na coś wpadłem i uderzyłem głową o podłogę. Zamroczony spojrzałem przed siebie. W cieniu stała ona. Uśmiechała się.

Krzyknąłem, nie mogąc się podnieść. Przybiegli do mnie rodzice. Bełkotałem coś przerażony.
Następnego dnia nie poszedłem do szkoły. Spałem sobie smacznie w pustym domu. 

Nagle obudził mnie cichy chichot. Była tam. Stała w nogach mojego łóżka. W swojej malej porcelanowej rączce trzymała nóż.
Zamknąłem oczy. To nie mogło dziać się na prawdę.

Wziąłem głęboki wdech i powiedziałem obcym sobie głosem:
- Czego chcesz?! Czemu chesz mnie zniszczyć?!

W odpowiedzi usłyszałem tylko śmiech...

Brak komentarzy: