poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Kruk.

  Jako dziecko bardzo lubiłem obserwować ptaki. Szczególnie fascynowały mnie kruki. Ich tajemnicza aura zawsze mnie ciekawiła. Pragnąłem zobaczyć je z bliska, spojrzeć głęboko w prawie niebezpieczne, czarne oczy. Niestety... nigdy nie miałem okazji.
  Potem stałem się starszy i porzuciłem ornitologie. Moją nową pasją stały się gry komputerowe i tworzenie filmików na YouTube. Byłem w tym bardzo dobry i wybiegałem daleko w przyszłość. Chciałem zostać profesjonalistą.
 Jednakże po paru latach przeprowadziłem się na wieś i wróciłem do obserwacji ptaków. To było niezwykłe, tak jakby odkryć się na nowo. Całymi dniami przesiadywałem na łące patrząc na sikorki, sroki, bociany. Nigdy jednak nie zobaczyłem kruka.
 W końcu pewnego zimowego wieczoru ujrzałem go. Siedział na szczycie dachu w dawno porzuconym domu. Zbliżyłem się do niego powoli. On patrzył mi w oczy a ja jemu. Widział mnie, jednak nie uciekał. Całkowicie mi zaufał.
 Podszedłem do niego bardzo blisko tak blisko, że aż widziałem parę, wylatująca z jego nozdrzy i sięgnołem reką w jego stronę. Wtedy się poderwał, a ja wycofałęm się i wróciłem do domu.
 Następnego dnia przeczytałem usłyszałem w wiadomościach o brutalnym morderstwie dwudziestotrzy latka. Na miejscu nie znaleziono żadnych śladów oprócz czarnych piór. Ta wiadomość mnie zjeżyła mi włos na głowie. Dotarło do mnie, że mogłem zginąc. Od tego czasu unikam kruków jak ognia.

Klikaj po więcej!

*
*
*
*
*
Czyżby pesymistka wróciła do pisania?!
Tak! A przynajmniej tak sądze :)
Posty nie bedą dość czesto, ale postaram się wrzucać je raz w tygodniu ;)
i oczywis cieporzepraszam za błedy! Pisałam na laptopie, w którym klawiatura wysiada :/

Brak komentarzy: