-To był ciepły czerwcowy wieczór, taki jak inne ciepłe czerwcowe wieczory, gdy powietrze przesiąknięte jest zapachem kwiatów i zbliżającymi się wakacjami. Siedziałam wtedy na kocu w parku, koło rzeki wtulona w moją bluzę. Wtedy go zobaczyłam. Stał tam, koło wierzby, na którą często wchodziłyśmy. Stał tam i patrzył się na mnie. Nie on nie patrzył się na mnie. On patrzył przeze mnie, prosto w mojej wnętrze. Czułam jak czyta że mnie jak z otwartej książki dla dzieci. Serce zadrzalo, mięśnie się spiely, gotowe do ucieczki. Poczułam nagły przypływ adrenaliny. Powinnam uciekać, tylko że... niestety mogłam! Albo raczej nie chciałam. A on tam stał aż w końcu zniknął w mroku. Zniknął tak samo tajemniczo jak się pojawił, a ja długo patrzyłam na miejsce w którym stał.
-Piękna i romantyczna historia - westchela Iga marząc o przeżyciu tego samego - a jak on wyglądał? Ten chłopak.
-Nie wiem. Był okryty mrokiem. Widziałam tylko jego długie brązowe włosy. Nic więcej.
-Wampir?
-Nie! Przecież wampiry maja czarne włosy.. czasami są blondynami tak Jak Derek, jednak żaden nie jest brunetem.
-Fakt. Wilkołakiem też nie możesz być. Więc kim był?
-Nie mam pojęcia. Na pewno nie był z naszej rasy, wyczułabym to. Znasz mnie najlepiej i wiesz, że Wilkołaki wyczuwam nawet do pięciu kilometrów.
-Wiem, Wiem. Po prostu martwi mnie fakt, że ktoś o nieznanej dla nas rasie chodzi po naszym mieście.
-Mnie też - Westchnęła Karolina. - Powiemy o tym radzie?
-Oszalałaś?! Nie możemy. Chyba pamiętasz co się ostatnio wydarzyło?
-Tak... i to bardzo dokładnie. Po prostu nie chcę siedzieć bezczynnie.
-Rozumiem cię. To co się wydarzyło pięć lat temu... Nie mogłyśmy nic zrobić
-A teraz możemy? - Karola wcześniej chodząca po pokoju, usiadła na łóżku
-Tak. Teraz mamy wybór. Może jest on minimalny, jednak ja wolę mieć jakikolwiek.- Podniosła się.- Dobra muszę lecieć To do jutra w pracy!
- Do jutra - Karola przytuliła Igę.
-Tylko nie myśl o tym całą noc dobrze? - Iga odwzajemniła uścisk.
-Postaram się.
-Nie staraj się tylko to zrób. Jutro czeka nas trudny dzień w pracy.
-Tak pamiętam. - Usmięchnęła się - To do jutra!
Iga wyszła z mieszkania przyjaciółki, a Karola zajęła się szykowanien kolacji. Starała się o niczym nie myśleć,mieć pustkę w głowie. Jednak to było trudne. Cały czas myślała o tym chłopaku z parku i o jego mocy. Przedtem nikt wcześniej nie był w stanie pokonać zapory jej umysłu, ochrony przed czytaniem w myślach, a on zrobił to bez najmniejszego wysiłku. A ona zamiast uciekać poddała się mu... siedziała tam jak jakaś idiotka i... no właśnie. Co? Czemu to zrobiła? Jest na siebie wsciekła. Ma ochotę coś rozwalić, coś zniszczyć, przemienić się i zatracić w wściekłości na siebie by nie myśleć o tym o czym chce. Bo to co chce jest bardzo niebezpieczne. Musi o tym zapomnieć! Musi zapomnieć o uczuciu do niego. Musi żyć bez miłości bez uczucia... Bo o nim już nigdy nie zapomni. Nie jest w stanie zapomnieć o kimś kogo kocha. Myślała że wszystko straciła pięć lat temu podczas wojny, jednak nie! Potrafi jeszcze kochac. Potrafi kochać i ma swoją przyjaciółkę, swoją ukochaną Igę która w czasie wojny ocaliła jej życie. Od tego czasu zawsze są razme, mimo iz wcześniej nie przepadały za sobą. Podczas wojny śmierć poniosło wiele istnień z wielu ras. Największe straty poniesli wrózkowie. Wróżkowie są najdelikatniejsi, jednak w zamian za to potrafią czarować. I tu nie chodzi o taki czary typu szybkie bieganie, teleportacja, nieśmiertelność. Czry wrózków są dobre i czynią wiele dobrego dla ludzkiej rasy. To dzięki wróżką ludzie uniknęli wojny. A teraz Karola nie chciała zniszczyć tych zasług podejrzeniami i tajemnicami. Dlatego wlaśnie wybrała milczenie.
Następny post >
-Wiem, Wiem. Po prostu martwi mnie fakt, że ktoś o nieznanej dla nas rasie chodzi po naszym mieście.
-Mnie też - Westchnęła Karolina. - Powiemy o tym radzie?
-Oszalałaś?! Nie możemy. Chyba pamiętasz co się ostatnio wydarzyło?
-Tak... i to bardzo dokładnie. Po prostu nie chcę siedzieć bezczynnie.
-Rozumiem cię. To co się wydarzyło pięć lat temu... Nie mogłyśmy nic zrobić
-A teraz możemy? - Karola wcześniej chodząca po pokoju, usiadła na łóżku
-Tak. Teraz mamy wybór. Może jest on minimalny, jednak ja wolę mieć jakikolwiek.- Podniosła się.- Dobra muszę lecieć To do jutra w pracy!
- Do jutra - Karola przytuliła Igę.
-Tylko nie myśl o tym całą noc dobrze? - Iga odwzajemniła uścisk.
-Postaram się.
-Nie staraj się tylko to zrób. Jutro czeka nas trudny dzień w pracy.
-Tak pamiętam. - Usmięchnęła się - To do jutra!
Iga wyszła z mieszkania przyjaciółki, a Karola zajęła się szykowanien kolacji. Starała się o niczym nie myśleć,mieć pustkę w głowie. Jednak to było trudne. Cały czas myślała o tym chłopaku z parku i o jego mocy. Przedtem nikt wcześniej nie był w stanie pokonać zapory jej umysłu, ochrony przed czytaniem w myślach, a on zrobił to bez najmniejszego wysiłku. A ona zamiast uciekać poddała się mu... siedziała tam jak jakaś idiotka i... no właśnie. Co? Czemu to zrobiła? Jest na siebie wsciekła. Ma ochotę coś rozwalić, coś zniszczyć, przemienić się i zatracić w wściekłości na siebie by nie myśleć o tym o czym chce. Bo to co chce jest bardzo niebezpieczne. Musi o tym zapomnieć! Musi zapomnieć o uczuciu do niego. Musi żyć bez miłości bez uczucia... Bo o nim już nigdy nie zapomni. Nie jest w stanie zapomnieć o kimś kogo kocha. Myślała że wszystko straciła pięć lat temu podczas wojny, jednak nie! Potrafi jeszcze kochac. Potrafi kochać i ma swoją przyjaciółkę, swoją ukochaną Igę która w czasie wojny ocaliła jej życie. Od tego czasu zawsze są razme, mimo iz wcześniej nie przepadały za sobą. Podczas wojny śmierć poniosło wiele istnień z wielu ras. Największe straty poniesli wrózkowie. Wróżkowie są najdelikatniejsi, jednak w zamian za to potrafią czarować. I tu nie chodzi o taki czary typu szybkie bieganie, teleportacja, nieśmiertelność. Czry wrózków są dobre i czynią wiele dobrego dla ludzkiej rasy. To dzięki wróżką ludzie uniknęli wojny. A teraz Karola nie chciała zniszczyć tych zasług podejrzeniami i tajemnicami. Dlatego wlaśnie wybrała milczenie.
Następny post >
5 komentarzy:
Witom P:
Fajnie piszesz, polecam tylko abyś bardziej przyłożyła się do pisania polskich znaków ;)
Fajne , podoba mi się :)
Prześlij komentarz