Bardzo nie lubię, gdy czyjeś oczy się na mnie patrzą, gdy próbują przeniknac do mojej duszy. Podążają za mną wzrokiem gdziekolwiek jestem. Śledzą mnie w tramwaju, widzą mnie w pracy. Wciąż są koło mnie. Nawet teraz, gdy leżę w pustym pokoju. One wciąż tu są.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz